Dopiero 17 lipca Korpus Polski wznowił natarcie. Obserwatorzy artyleryjscy działali bezpośrednio w czołgach.Dzięki doskonałej łączności, przed czołgami stawiana była stała nawała ogniowa. Pułk wystrzelał w tym dniu 1500 pocisków.

Niemcy w pośpiechu wycofywali się z rejonu Ancony w kierunku na północ wzdłuż nadmorskiej drogi Nr 16. Czołgi pułków pancernych nie doszły jednak do morza i nie odcięły odwrotu. Była szansa wziąć do niewoli tysiące jeńców oraz przeszkodzić w niszczeniu mostów, minowaniu dróg i objazdów. 18 lipca pułk kładł ognie na dalekich celownikach. Ancona była już zdobyta i rozpoczął się pościg. W rejonie pułku zbierano niemiecką broń, a w tym pięć dział pozostawionych w pośpiechu. Zużycie amunicji wyniosło około 1600 pocisków.

20 lipca 7 pak ześrodkował się w rejonie Cossero. Uzupełnił tam starty i doprowadził sprzęt do pełnej zdolności bojowej. Tam też żołnierze otrzymali odznaczenia i awanse za bitwę o Monte Cassino i o Anconę.

9 sierpnia pułk znowu walczył. Zajął pozycje w rejonie miejscowości Ostra i wspierał oddziały 5 KDP. Pod koniec dnia nieprzyjaciel zmuszony był do wycofania się na północ od rzeki Cesano. Pułk poniósł jednak duże straty od ognia nieprzyjacielskiej artylerii.