Był wielbicielem prezydenta Johna F. Kennedy’ego i popierał Partię Demokratyczną. W piątek 22 listopada 1963 wyszedł z biura, by obejrzeć przejazd prezydenckiej kawalkady. Za namową swojej sekretarki Marilyn Sitzman, Zapruder przywiózł ze sobą kamerę Bell & Howell 8 mm, w celu sfilmowania tego wydarzenia. O 12:15 wyszedł na Dealey Plaza i zaczął szukać odpowiedniego miejsca do filmowania. Znalazł je na kilkudziesięciocentymetrowym, betonowym cokole, który stał w parku. Wszedł na niego ze swoją sekretarką, która miała go podtrzymywać gdyby zakręciło mu się w głowie.
Kiedy limuzyna wioząca prezydenta, jego żonę Jacqueline, gubernatora Teksasu Johna Connally’ego i jego żonę Nellie skręciła w ulicę Elm, w powietrzu rozległy się trzy strzały oddane w kierunku prezydenta Kennedy’ego, ostatni z nich był śmiertelny i trafił go w głowę.
Będąc jednym z niewielu, którzy uchwycili cały zamach od początku do końca, zszedł z cokołu wołając „zabili go!” i udał się w stronę biura. Gdy dotarł tam, zamknął kamerę w małym sejfie i kazał wezwać recepcjonistce policję. Niebawem przyszedł do niego reporter Harry McCormick prosząc o przekazanie kopii gazecie The Dallas Morning News. Zaoferował mu 1000 dolarów. Zapruder zgodził się sprzedać jedną z trzech kopii, które sporządził Kodak.