Za 5 ha otrzymywano nawet 30 ha, które sprzedawano następnie developerom budującym osiedla, a w nich osiedlali się przybysze z innych części tego państwa zmieniając strukturę etniczną na niekorzyść Polaków (udział Polaków tylko w rejonie wileńskim spadł z 80% do 60%). Wśród tych, którzy uzyskali ziemię na Wileńszczyźnie i w Wilnie kosztem polskich właścicieli i spadkobierców są przedstawiciele litewskiego establishmentu, w tym Vytautas Landsbergis (przeniósł ziemię spod Kowna pod Niemenczyn na Wileńszczyźnie, podobnie jak jego żona, która otrzymała ziemię kosztem polskich właścicieli)Polskie Kresy.. Do końca 2010 r. w zamieszkanym w większości przez Polaków rejonie wileńskim zwrócono ziemię dla 80% ubiegających się, w tym prawie połowa to „ziemia przeniesiona” z innych części Republiki Litewskiej. W rezultacie brakuje ziemi dla 50–60% miejscowych, niemal wyłącznie polskich właścicieli i spadkobierców (przed wojną etniczni Litwini stanowili w mieście niespełna 2% mieszkańców, a podmiejskie wioski były wyłącznie polskie). Tymczasem wskaźnik zwrotu ziemi w innych częściach tego państwa wyniósł 98–99%. Ponadto roszczenia realizowane są tylko w części i w praktyce pełny zwrot nieruchomości upaństwowionych dokonano w przypadku kilkunastu polskich właścicieli. Mnożone również były przeszkody formalne, gdy np.