zdruzgotana decyduje się na spotkanie ze znajomym lekarzem, który od dawna interesował się jej osobą, a co ona do tej pory ignorowała. Andrzej wraca do Magdy, przeprasza ją i uzyskuje od dziewczyny przebaczenie, lecz po chwili okazuje się, że głównym celem jego wizyty było zabranie pieniędzy ze wspólnych oszczędności, by zaspokoić żądania swojego szefa. Magda widzi to i gdy Andrzej ponownie do niej przychodzi, ta nie chce z nim rozmawiać. Po kłótni Andrzej wychodzi z mieszkania, czym definitywnie zostaje zakończony ich związek.
Pobocznym wątkiem filmu jest życie na budowie (w roli stróża wystąpił Jan Himilsbach). Stróż sprzedaje „na lewo” materiały budowlane, ma układ z paserami. Wokół budowy kręci się bezpański pies. Początkowo nieufny, daje się jednak w końcu obłaskawić i towarzyszy stróżowi pilnując z nim budowy. Pies jednak poważnie traktuje swoje obowiązki i na widok obcych szczeka. Po pewnym czasie zaczyna to przeszkadzać odbiorcom nielegalnego towaru, domagają się oni usunięcia psa, bojąc się wpadki. Stróż próbuje psa odgonić, ale raz pozyskane psie uczucie nie wygasa – pies wraca. Stróż decyduje się więc na radykalne rozwiązanie: obwiązuje psu wokół brzucha wiązkę lasek trotylu, przywiązuje go do drzewa i podpala lont, sam zaś ucieka do szopy.