Miało to duży wpływ na niekompetentnego księcia Eugeniusza, który zarządził odwrót w kierunku Berlina. Tymczasem na linii Pilicy Rosjanie pozostawili jedynie jeden pułk kawalerii. Przy dobrym współdziałaniu korpusów marszałka Augereau w Berlinie i Eugeniusza Poznaniu oraz cofającego się korpusu polskiego księcia Józefa Poniatowskiego można byłoby eliminować Rosjan działających w małych liczebnie ugrupowaniach i przecinać ich linie komunikacyjne. Ale w sytuacji paniki Witzingerode miał niejako zagwarantowaną pozycję zachowującą po jego stronie i efekt zaskoczenia, i inicjatywę.
Kalisz był miejscem ponownego formowania oddziałów polskich po klęsce kampanii 1812 roku i osiągnął bardzo dobrą mobilizację kawalerii dymowej oraz rekrutów piechoty z poboru. Nadto w Kaliszu na leżach zimowych stały niektóre pułki polskie. W obliczu natarcia rosyjskiego gen. Jean Louis Ebenezer Reynier dysponował więc oddziałami swego korpusu saskiego jak i polskimi.