stało się to za sprawą producenta Italo Greco, który zachęcał go do śpiewania własnych piosenek. Debiutancka płyta, zatytułowana po prostu Paolo Conte zawierała jego wersję Una giornata di mare i kilka nowych piosenek, spośród których Onda su onda staje się po paru miesiącach sukcesem również Bruno Lauziego.
W roku następnym Conte ponowił próbę kolejnym albumem, również zatytułowanym Paolo Conte, który przyciągnął raz jeszcze uwagę Bruno Lauziego, nagrywającego album Genova per noi. Dwie piosenki z albumu Paolo Conte, La topolino amaranto i La ricostruzione del Mocambo, stały się klasykami w repertuarze ich twórcy.
W 1979 tylko piosence Un gelato al limon udało się zdobyć uznanie szerszej publiczności, również dzięki takim piosenkarzom jak Francesco De Gregori i Lucio Dalla, którzy podczas tournée "Banana Republic" zaśpiewali ją (i z powodzeniem nagrali); dwie inne piosenki Bartali i Sudamerica zostały zaproponowane Enzo Jannacciemu na jego album Fotoricordo i przyczyniły się później do uzyskania popularności przez samego Paolo Conte.