Po zakończeniu II wojny światowej, w specjalnych obozach dla przesiedleńców rozproszonych po całej Europie znalazło się około 250 tys. ocalonych z zagłady Żydów. Usiłowali oni różnymi drogami przedostać się do Palestyny, napotykali jednak na poważne utrudnienia ze strony brytyjskich władz mandatowych. Anglo-Amerykańska Komisja Śledcza przedstawiła w 1946 raport zalecający natychmiastowe zezwolenie 100 tys. żydowskim uchodźcom wjazd do Palestyny. Pomimo to Brytyjczycy utrzymali swoje ograniczenia, a nowy brytyjski premier Clement Richard Attlee zapowiedział w lipcu 1945, że rząd Jej Królewskiej Mości nie zamierza zmienić swojej polityki odnośnie do żydowskiej imigracji do Palestyny. W tej sytuacji przywódcy żydowscy podjęli decyzję o uznaniu Brytyjczyków za głównych wrogów w Palestynie. Wszystkie trzy główne żydowskie organizacje (Hagana, Irgun i Lechi) rozpoczęły atakowanie obiektów brytyjskiej administracji. Do najgłośniejszego zamachu doszło 22 lipca 1946, kiedy Irgun wysadził Hotel King David w Jerozolimie, który był siedzibą brytyjskiego sztabu wojskowego. W zamachu zginęło 91 osób, a 45 zostało rannych. Po zamachu brytyjskie władze zaostrzyły represje wobec żydowskiej społeczności w Palestynie, oraz utworzyły na Cyprze obozy dla internowanych nielegalnych żydowskich imigrantów.