Przyjęte jest, by po powrocie z cerkwi domownicy pozdrawiali się nawzajem zdaniem Chrystos rożdajetsia! (Chrystus się rodzi!), na które odpowiada się Sławimo joho (Sławmy go). Domownicy od razu po powrocie z cerkwi zasiadali do porannego posiłku, który musiał zakończyć się przed wschodem słońca. Był to ostatni postny posiłek długiego Postu Filipowego. Od tego czasu można już było spożywać niepostne potrawy. W każdej rodzinie starano się zawczasu przygotować na ten okres tradycyjne dania mięsne – kiełbasy, okorok, chołodeć i inne.
Po południu rozpoczynało się składanie wizyt swoim bliskim. Pierwszego dnia świąt w niektórych ukraińskich regionach (Ukraina Słobodzka, Huculszczyzna, Polesie) rozpoczynało się również masowe kolędowanie. Na Pokuciu dzieci kolędowały natomiast już w wieczór wigilijny. Na zachodnim Podolu kolędowano dopiero od drugiego dnia świąt. Ogólną zasadą było jednak to, że pierwsze kolędowały dzieci, a dopiero potem młodzież i dorośli.