Pierwszy dzień Francuzi 28 listopada zbliżali się do pruskich pozycji w trzech kolumnach. Prawą kolumną dowodził Alexandre Camille Taponier, środkową Lazare Hoche, a lewą Jean-Jacques Ambert. Kolumna Taponiera pierwsza natknęła się na wojska pruskie i zapoczątkowała bitwę, odnosząc przy tym pewne sukcesy. Kolumna Amberta, licząca tylko 6 tys. żołnierzy, miała problemy z przeprawą przez rzekę Lauter i wkrótce stanęła w obliczu korpusu Friedricha Adolfa von Kalckreutha, który znacznie przewyższał ją liczebnie. W tej sytuacji, by uniknąć okrążenia, Ambert wycofał się i dołączył do środkowej kolumny Hoche'a. Niepowodzenie francuskiego ataku pierwszego dnia bitwy w dużej mierze spowodowane było przewagą pruskiej artylerii.
Drugi dzień Następnego dnia (29 listopada) po rozpoznaniu pruskich pozycji armia francuska sforsowała rzekę. Znajdujące się na przedzie francuskiej armii wojska dowodzone przez generałów Dubois i Molitor utknęły na płaskowyżu pod Erlebach i musiał im przyjść z pomocą Ambert. Hoche uszykował swą armię frontem na Otterberg, po czym bez powodzenia zaatakował pruskie lewe skrzydło za pomocą kilku szwadronów kawalerii. W zamieszaniu kilka oddziałów francuskich zgubiło się i straciło kontakt z głównymi siłami, toteż Ambert wraz z częścią armii ruszył, by je odszukać i sprowadzić do głównego obozu.