Wraz z kompanią kadrową została przeniesiona na front pod Obozierską, nie wzięła jednak udziału w bitwie o Bolszyje Ozierki. Ostatecznie latem 1919 wraz z batalionem wyruszyła do Polski, by stacjonować ze swoim oddziałem w Twierdzy Modlin.

Wraz z resztą oddziału brała między innymi udział w defiladzie w 1919 w Warszawie na placu Saskim, wzbudzając sensację tym, iż w odpowiednim momencie zaczęła iść na dwóch łapach i zasalutowała przed naczelnikiem państwa Józefem Piłsudskim w ślad za resztą żołnierzy, a następnie podczas powitania podała mu łapę.

Zginęła jeszcze tej samej zimy, niedługo po przybyciu do Modlina. Podczas kąpieli w Wiśle zerwała się z łańcucha i przepłynęła wśród kry na drugi brzeg rzeki, po czym podążyła w stronę wsi. Została zakłuta widłami przez miejscowych chłopów. Gdy żołnierze po zorganizowaniu łodzi dotarli wreszcie do wsi, z niedźwiedzicy zdzierano już futro. Wypchana Baśka stała jeszcze jakiś czas po II wojnie światowej w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, skąd potem ją usunięto, a ślad po niej zaginąłZbigniew Lenartowicz: Polscy żołnierze na Murmaniu w: Biuletyn LOK 2007/5-6..