Arabowie rozpoczęli kampanię ataków na żydowską komunikację pomiędzy osiedlami żydowskimi. Kolejne zabójstwa, akty rozboju i podpalenia, pociągały za sobą akcje odwetowe żydowskich organizacji paramilitarnych Hagana, Irgun i Lechi. Liczba ofiar po obu stronach konfliktu zaczęła gwałtownie rosnąć. W okresie od grudnia 1947 do końca stycznia 1948 roku zginęło prawie 1000 osób, a ponad 2000 zostało rannych. Liczby te odpowiadały 100 ofiarom śmiertelnym tygodniowo.

Widząc niepokojący rozwój wydarzeń, Liga Państw Arabskich zdecydowała się w bezpośrednie zaangażowanie się w wojnę domową w Palestynie. Podczas spotkania arabskich przywódców w Damaszku prezydent Syrii Szukri al-Kuwatli zaproponował utworzenie Arabskiej Armii Wyzwoleńczej. Al-Kuwatli zdawał sobie sprawę, że syryjska armia jest niezdolna do zbrojnej interwencji, jednak jego ambicje utworzenia Wielkiej Syrii pobudzały go do wpływania na sytuację w Palestynie. Walki z osadnictwem żydowskim w Palestynie domagała się ponadto syryjska opinia publiczna. Tworząc Armię, al-Kuwatli zamierzał ponadto wzmocnić Syrię w ewentualnej konfrontacji z Jordanią. Jej król Abd Allah otwarcie mówił o swoich ambicjach utworzenia państwa jordańsko-syryjsko-irackiego rządzonego przez Haszymitów.