Kolejne zabójstwa Wkrótce po zwolnieniu z więzienia Unterweger kontynuował zabijanie prostytutek, równocześnie jednak skutecznie się kamuflując. W okresie, w którym Unterweger mordował, austriacka policja nie miała żadnego doświadczenia w ściganiu seryjnych morderców ani też żadnego systemu łączenia między sobą poszlak w podobnych do siebie sprawach. Dlatego też ekipa dochodzeniowa potrzebowała czasu, żeby dojść do wniosku, że ma do czynienia z seryjnym zabójcą. Prasa nie była tak ostrożna w swoich osądach i prawie natychmiast zaczęła pisać o szalejącym na wolności seryjnym mordercy, który został nazwany przez nich „Kurierem wiedeńskim”.
W międzyczasie Unterweger zaczął pisać o tych morderstwach w charakterze dziennikarza, przeprowadzał wywiady z prostytutkami i „uświadamiał” opinię publiczną, że właśnie spełnił się jej najgorszy sen – Austria „dorobiła się” seryjnego mordercy. W 1991 otrzymał propozycje napisania reportażu o prostytucji w Los Angeles. W Kalifornii zabił trzy prostytutki. Wyciągi z kart kredytowych wykazały, że Unterweger był w pobliżu miejsca każdej zbrodni. Zdemaskowały go wyniki badania DNA.