Wskaźnik ten jest krytykowany nie tylko za brak motywacji naukowej, ale także za zbytnie uogólnienia, które mogą niesłusznie warunkować poczucie dyskomfortu społecznego, kiedy brak jest ku temu podstaw. Bazując jedynie na stopie inflacji i bezrobocia, można jedynie nakreślić uproszczoną funkcję użyteczności. Tak więc sugeruje się, że rozsądnym byłoby włączenie do tej miary takich wskaźników jak np. stopa wzrostu gospodarczego czy sytuacja na giełdzie. Co więcej według teorii Okuna krzywe obojętności przeciętnego obywatela, wskazujące awersję do inflacji i bezrobocia są liniami prostymi o współczynniku kierunkowym −1 (krańcowa stopa substytucji wynosi jeden). W przeciwieństwie do modelu Okuna z liniami prostymi, tacy badacze jak Ducan MacRae czy William Nordhaus założyli, że w tym przypadku funkcja użyteczności powinna być funkcją kwadratową inflacji i bezrobocia.
Badania ekonometryczne wykazały silną korelację pomiędzy wskaźnikiem ubóstwa oraz poziomem przestępczości.