Bieg pościgowy kobiet rozpoczął się przy dobrej pogodzie i słabym wietrze, jednak nie pomogło to w strzelaniu biathlonistkom. Wręcz przeciwnie. Żadna nie strzelała bezbłędnie, a zaledwie cztery jeden raz spudłowały.

Pierwsza wystartowała zwyciężczyni sprintu i liderka Pucharu Świata Martina Glagow, lecz małe różnice ze sprintu spowodowały, iż tuż za nią wystartowały jeszcze trzy zawodniczki, które długo między sobą walczyły o przodownictwo w konkursie. Szesnasta wystartowała Magdalena Gwizdoń, czterdziesta druga Krystyna Pałka, a jako pięćdziesiąta druga debiutantka w tej konkurencji podczas zawodów tej rangi Agnieszka Grzybek.

Jak wyżej napisano przez długi czas cztery zawodniczki prowadziły tempo w zawodach. Podczas drugiego strzelania wypadłą z rywalizacji Kati Wilhelm, która nie trafiła w czarną tarczę. Swój wynik jeszcze pogorszyła jeszcze po ostatnim pobycie na strzelnicy pudłując dwa razy. Następna eliminacja powstałą w trzecim strzelaniu. Jedyną bezbłędną została Norweżka Tora Berger i to ona objęła prowadzenie. Niecelny strzał w ostatnim podchodzeniu do strzelania nie przeszkodził w odniesionym zwycięstwie, które było pierwszym w historii tej zawodniczki. Polki słabo strzelały. Gwizdoń, aż siedem razy nie trafiała w tarczę. Ostatecznie jednak zdobyła punkty będąc 27 zawodniczką na mecie.