jednak część historyków (m.in. Blair) uważa, że spowodowało to jeszcze większy wzrost strat.
Innym sposobem walki była doktryna grupowej obrony, według której okręty miały przechodzić przez zatokę na powierzchni w dużych grupach przy pełnej prędkości – każdy okręt stanowiło kilka dodatkowych karabinów maszynowych. Rozwinięciem tej koncepcji były jednostki typu U-flak które miały eskortować te grupy oraz umożliwić pozostałym U-Bootom swobodne zanurzenie poprzez skupienie ataku na sobie.
Silniejsze i liczniejsze karabiny maszynowe wraz z osłonami chroniącymi strzelców (których nie miały inne U-Booty) znacznie pogorszyły sterowność oraz prędkość podczas poruszania się pod wodą.
Zastosowanie bojowe Okręty tego typu odbyły łącznie sześć misji bojowych w których zniszczyły jeden lub dwa alianckie samoloty. Przyczyną niepowodzenia była zmiana doktryny przez lotnictwo Aliantów – na metodę „grupowej obrony” zastosowali taktykę „grupowego ataku”. Pojedynczy samolot po wykryciu wroga wzywał inne i czekał, a po pewnym czasie rozpoczynano skumulowany atak.