Umożliwia to lekturę Gargantui i Pantagruela na kilku poziomach znaczeniowych.

Na przestrzeni całego utworu Rabelais parodiuje średniowieczny schemat chanson de geste – opisuje cudowne narodziny Gargantui przez ucho, dzieciństwo pełne zapowiedzi przyszłego bohaterstwa, czyny wojenne, wreszcie założenie opactwa według nowej reguły, odwracającej wszystkie dotychczasowe zasady życia monastycznego. Księga Trzecia zbliża się do satyry społecznej i obyczajowej, podczas gdy Księga Czwarta i Piąta parodiują średniowieczne motywy podróży.

Ciekawą cechą utworu, na którą zwrócił uwagę już jego tłumacz, Tadeusz Boy-Żeleński, jest upodobanie Rabelais’go (będącego zresztą lekarzem) do roztaczania swojej wiedzy anatomicznej, szczególnie w opisach krwawych scen bitewnych. Za przykład może posłużyć fragment XLIV rozdziału Gargantui: (...) od jednego zamachu rozwalił mu głowę, przecinając czaszkę wzdłuż kości skalistej i zdzierając obie kości ciemieniowe i szew sagittalny z wielką częścią kości potylicznej;