U schyłku XIX wieku Langleben wrócił do Warszawy, włączając się do raczkującego jeszcze miejskiego życia kawiarnianego szachów. Popularny pod przydomkiem „Amerykanin”, od 1899 należał do Warszawskiego Towarzystwa Zwolenników Gry Szachowej, latem kolejnego roku odnosząc zwycięstwo w małym turnieju tego klubu. W decydującym pojedynku pokonał wówczas Aleksandra Flamberga, z którym w kolejnych latach regularnie rywalizował o zwycięstwa turniejowe w Warszawie. Większość tych spotkań kończyła się sukcesem Flamberga, Langleben mógł się natomiast pochwalić licznymi zwycięstwami m.in. nad Janem Kleczyńskim, Janem Kopczyńskim oraz innymi graczami polskimi czy przebywającymi gościnnie w Warszawie szachistami rosyjskimi.

W latach 1909–1917 miał okazję ośmiokrotnie zmierzyć się ze słynnym Akibą Rubinsteinem; dwie partie zdołał zremisować, w pozostałych odchodził od szachownicy jako pokonany. W okresie tym, korzystając z obecności Rubinsteina w Warszawie, stoczył też kilka partii z mistrzami o międzynarodowej renomie, m.in. ponownie z Marshallem, Henrykiem Salwe, Gerszem Rotlewim i Jefimem Bogolubowem. Znaczący sukces Langleben osiągnął w 1911, na wszechrosyjskim turnieju amatorów w Petersburgu dzieląc 4-5. miejsce.