Podatek był skonstruowany w taki sposób, że mali producenci mieli płacić go od galona (3,785 litra) wyprodukowanego alkoholu, podczas gdy producenci masowi po przekroczeniu pewnej wielkości produkcji mogli uzyskać stałą, płaską stawkę od całości. Takie ustawienie stawek powodowało uderzenie w małych producentów (dostawców tzw. moonshine – księżycówki).
Ze względu na duże odległości pomiędzy osadami, drobni producenci rolni traktowali destylowanie alkoholu jako formę konserwowania zbieranego ziarna. Osadnicy z zachodnich stanów nie mieli gotówki do opłacenia, poza tym traktowali produkowany przez siebie alkohol jako środek barterowy, za który kupowali inne dobra potrzebne do funkcjonowania farm. Biedni farmerzy osiedlający się na zachodniej granicy Stanów Zjednoczonych, zwani cohee, sprzeciwiali się nowemu podatkowi od momentu jego wprowadzenia. Uważali go za niesprawiedliwy i dyskryminujący, zwłaszcza, że tradycyjnie od lat z nadmiaru wyhodowanego ziarna destylowali whiskey. Podatek dodatkowo obciążał dostawców alkoholu, którzy odbierali go od położonych daleko od dużych siedzib ludzkich farm i osad, co zwiększało grupę dotkniętych akcyzą.