87 kawałków kości, w tym 57 szkieletów trafiło do prosektorium zakładu medycyny sądowej, gdzie spoczywały przez 6 lat. Ówczesne władze miasta nie zgadzały się na pogrzebanie szczątków w tym miejscu, gdzie zostały znalezione i zalecały przeniesienie ich na cmentarz żydowski przy ulicy Wschodniej. Powodem tego był brak planów zagospodarowania przestrzennego terenu przy ulicy Bema oraz nakazy judaizmu, mówiące że kości muszą pozostać na miejscu, w którym zostały pochowane.
Obecnie pozostałości macew można dostrzec przy domostwach okolicznych mieszkańców. Niedawno na miejscu cmentarza ustawiono tabliczkę pamiątkową, informującą o dawnym przeznaczeniu terenu.
Ponowny pogrzeb 28 października 2007 roku na dzikim trawniku w pobliżu siedziby ZUS doszło do uroczystości pogrzebowej, podczas której pochowano odnalezione w 2001 roku ludzkie szczątki z tego cmentarza. Uroczystości przewodniczył naczelny rabin Polski Michael Schudrich oraz przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie.
Na początku przez kilka godzin ostrożnie kopano mogiłę, gdzie natrafiono na kilka ludzkich szczątków. Następnie kości w dwóch drewnianych skrzyniach oraz odkopane w tym dniu szczątki złożono w dole.