Posiadając już znaczne doświadczenie w zawodzie reportera, trafił do redakcji lokalnego „Kuriera Bałtyckiego”, gdzie został sekretarzem redakcji. Do momentu wybuchu wojny była to najbardziej poczytna gazeta na Pomorzu.
W czasie okupacji hitlerowskiej wysiedlony z Gdyni trafił do Warszawy. Tam w latach 1940–1944 prowadził, wspólnie z Władysławem Dunin-Wąsowiczem, uliczną sprzedaż książek w drewnianym kiosku nazwanym „Księgarenką”, wybudowanym na placu Napoleona. W latach 1942–1944 wykładał także na tajnych Wyższych Kursach Dziennikarskich, był też wiceprzewodniczącym Stowarzyszenia Dziennikarzy Ziem Zachodnich. Po upadku powstania warszawskiego wraz z żoną wywieziony został do obozu przejściowego w Pruszkowie, skąd zbiegli do Częstochowy i Krakowa.
Przed zakończeniem wojny powrócił do Gdyni, gdzie później prowadził księgarnię. Nim została znacjonalizowana, przyczyniła się do odrodzenia życia kulturalnego w odbudowującym się mieście. Powrócił potem do swojego wcześniejszego dziennikarskiego fachu. Udzielał się jako felietonista i recenzent teatralny. Osoba Mężnickiego jest nierozerwalnie związana też z powstałym w Gdyni „Dziennikiem Bałtyckim”, gdzie był sekretarzem redakcji.