Odbiór Caryn James w recenzji dla „The New York Timesa” chwaliła pracę kamery, która „zamienia pełną dobrych intencji, ale pretensjonalną sztukę Ariela Dorfmana o prawach człowieka we wstrząsające doświadczenie”. Roger Ebert doceniał przesłanie płynące z filmu Polańskiego: „jak musimy karać zło? Jeśli człowiek zabija, to czy musi zostać zabity? Dla mnie najbardziej przekonującym argumentem przeciwko karze śmierci nie jest to, że społeczeństwo nie powinno wykonywać egzekucji, ale to, że społeczeństwo nie powinno robić z nikogo kata”.

Jonathan Rosenbaum z „Chicago Readera” zachowywał sceptycyzm wobec filmu Polańskiego, uznając go jako dzieło „mniej osobiste” aniżeli Nóż w wodzie, Matnia oraz Gorzkie gody tego samego reżysera. Hal Hinson z „The Washington Post” zarzucił filmowi Polańskiego pretensjonalność oraz osłabienie przesłania sztuki Dorfmana: „W gruncie rzeczy sztuka jest meczem zapaśniczym przerywanym co jakiś czas debatą moralną – lub odwrotnie”. Hinson krytykował również grę aktorską Weaver: „Podstawowa siła osobowości Weaver tutaj nie działa. Nie działa też jej szczególny styl wyrażania wściekłości i smutku”. Noel Murray a A.V.