Płynąc następnie przez Finschafen na Nowej Gwinei, dotarł do portu Seeadler Harbor 22 września i jako jednostka ComSoWesPac rozpoczął rozładowywanie amunicji i materiałów wybuchowych na statki przygotowujące się do ofensywy na Filipiny.
10 listopada 1944 o godzinie 08:30 grupa składająca się z oficera komunikacyjnego Lt. L. A. Wallace i 17 ludzi opuściła statek i udała się na brzeg. O 08:55, gdy chodzili po plaży, zobaczyli błysk od strony portu, po którym usłyszeli dwie krótkie eksplozje. Szybko na łodziach udali się w kierunku statku, ale w miejscu zakotwiczenia jednostki unosiły się tylko szczątki.
left|thumb|200px|Eksplozja USS "Mount Hood". Łuki dymu pozostawione zostały przez fragmenty statku wyrzucane przez eksplozję.
„Mount Hood” był zakotwiczony na głębokości ok. 19 sążni (35 m). Ocenia się, że na pokładzie było około 3800 ton zaopatrzenia. Pierwsza eksplozja spowodowała ogień i dym, który wystrzelił ponad śródokręciem na wysokość masztów. Po kilku sekundach ładunek wybuchł w eksplozji. Dym w kształcie grzyba uniósł się na wysokość około 7000 stóp (ok. 2100 metrów), przesłaniając jednostkę i otaczającą przestrzeń w promieniu około 500 jardów. Dawna pozycja okrętu była możliwa do ustalenia przy pomocy powstałego zagłębienia w dnie o długości 90 m, 15 metrach szerokości i 10-12 metrach głębokości.