Na twarzy widać ogromny ból, zmęczenie, ale mimo tego Chrystus próbuje ten ból przezwyciężyć – oczy ma otwarte – jeszcze nie umarł. Patrzy się głęboko w stronę modlącego, tym samym artysta pragnął ukazać moment zbawienia i zwycięstwa nad złem. Zwraca uwagę także ścisłe podporządkowanie układu rąk do ramion krzyża, co jest cechą krucyfiksów triumfalnych znanych głównie w dobie romanizmu. Jednakże ta myśl została wyraźnie zdystansowana przez ukazanie cierpienia i śmierci jako zjawisko fizjonomicznego. Istnieje więc tutaj silna dychotomia – Chrystus triumfuje, ale jednocześnie cierpi (wychudzenie ciała, wystające żebra). Równoczesne ukazanie agonii i silnej relacji z modlącym podkreślają zbawczy wymiar śmierci Jezusa Chrystusa.
Kwestia pierwotnej funkcji Wielu historyków sztuki zastanawiało się, gdzie pierwotnie mógł znajdować się ów krucyfiks, gdyż jego obecne miejsce w ołtarzu raczej jest wtórne, aczkolwiek, z testamentu Henryka Slackera z roku 1504 wynika, iż krucyfiks miał być umieszczony w ołtarzu Świętego Krzyża w kościele Mariackim. Uważa się, że krucyfiks mógł znajdować się na zewnątrz kościoła (podobnie jak krucyfiks w Baden-Baden Gerhaerta, użycie wapienia a nie drewna może również mieć związki z umieszczeniem rzeźby na zewnątrz).