Oblężenie Nicea była silnie ufortyfikowana, a jej umocnienia, pochodzące jeszcze z IV wieku znajdowały się w doskonałym stanie. Mury miasta miały długość około sześciu i pół kilometra, a baszt było 240. Leżało ono na skraju Jeziora Askaniańskiego, zbudowane na planie nieregularnego pięcioboku. Jakkolwiek garnizon turecki w mieście był spory, nie wystarczał on do skutecznej obrony przed tak licznym nieprzyjacielem. Posłano gońców do sułtana z wezwaniem o pomoc.

Gotfryd rozbił obóz pod północnymi murami, natomiast Tankred z Hauteville pod wschodnimi. Południowy odcinek pozostawiono dla armii Rajmunda z Tuluzy, która nadeszła 16 maja. W tych dniach zaczęły też docierać do krzyżowców dostawy żywności z Konstantynopola, zorganizowane przez cesarza Aleksego, który przeniósł się do Pelekanonu, skąd mógł utrzymywać kontakt zarówno ze stolicą, jak i z Niceą. 3 czerwca przybyły wojska Roberta z Normandii i Stefana z BloisGesta Francorum, II, 8, s. 34-36; Fulcher z Chartres, I, X, 3, s. 183..