Komisja AFR 110-14 stwierdziła, że do wypadku doprowadziło kilka czynników, włącznie z samym przebiegiem katastrofy, osobowością i wcześniejszym zachowaniem pilota Buda Hollanda, brak reakcji przełożonych mających na celu jego zdyscyplinowanie, plan i wykonanie misji oraz inne czynniki ludzkie i środowiskowe.
Przebieg katastrofy W wyniku dochodzenia wykazano, że gdy B-52 rozpoczął zakręt dookoła wieży, jego prędkość wynosiła 337 km/h (182 węzły). Pomimo że Holland zwiększył moc silników po wejściu w zakręt, zrobił to jednak zbyt późno, by utrzymać prędkość maszyny, ponieważ jej silniki turbinowe potrzebują 8 sekund, by zareagować na ruch dźwigni ciągu. Chociaż prędkościomierz był widoczny dla wszystkich czterech członków załogi, nikt nie podjął działań przeciwdziałających spadkowi prędkości maszyny. Osiem sekund przed uderzeniem w ziemię prędkościomierz wskazywał 269 km/h (145 węzłów), a przechył na skrzydło zwiększył się do ponad 60 stopni, co z kolei spowodowało wejście samolotu w stan przeciągnięcia. Pomimo tego, że Holland lub McGeehan jednocześnie wysunął w maksymalne położenie prawe spojlery, wychylił w prawo ster kierunku i stery wysokości do góry, samolot nadal pozostawał w stanie przeciągnięcia, prezentując zachowanie zwane „przyśpieszającym przeciągnięciem”.