W czasach Liebiega metoda ta wymagała wykonania kilku spalań, po jednym dla każdego pierwiastka występującego w analizowanym związku chemicznych. Współcześnie spalanie to przeprowadza się zwykle bez dostępu powietrza w obecności tlenku miedzi jako zarazem źródła tlenu i katalizatora w specjalnych urządzeniach zwanych analizatorami CHN. Nazwa pochodzi od tego, że standardowo metodą tą oznacza się węgiel (C), wodór (H) i azot (N) - przy pomocy jednorazowego spalenia analizowanej próbki. Analizatory CHN umożliwiają także wyznaczanie ilości siarki i fosforu, ale wymaga to zwykle przeprowadzenia w innych warunkach kolejnego spalania.

W analizatorach CHN po spaleniu związku, gazy kierowane są do analizatora, którym jest zwykle uproszczona wersja chromatografu gazowego, na którego kolumnie następuje rozdział i pomiar ulatniających się gazów: pary wodnej, dwutlenku węgla i tlenków azotu. We współczesnych analizatorach CHN wystarcza próbka rzędu 3 mg analizowanej substancji.