współpraca z tym ostatnim nie układała się dobrze. Jako umiarkowanego działacza powstania i przeciwnika ulicznych samosądów, a zarazem wziętego oratora, Wulfersa kilkakrotnie delegowano do uspokojenia tłumów warszawskich. Czynności te przysporzyły adwokatowi licznych przeciwników wśród radykałów. Wulfersa oskarżano między innymi o ukrywanie dokumentów kompromitujących króla Stanisława Augusta Poniatowskiego oraz utrzymywanie kontaktów z niektórymi więźniami insurekcji, zwłaszcza ze szpiegiem Karolem Boscampem-Lasopolskim.

W obliczu tych oskarżeń radykałowie doprowadzili do usunięcia Wulfersa ze składu Rady Miejskiej, a następnie 18 maja 1794 do jego aresztowania. 28 czerwca 1794 Wulfers zginął na szubienicy przed kościołem bernardynów w Warszawie, powieszony przez podburzony tłum. Śmierć tegoż dnia poniosło kilka innych osób o reputacji zdrajców, między innymi biskup Ignacy Jakub Massalski, kasztelan Antoni Stanisław Czetwertyński-Światopełk czy Karol Boscamp-Lasopolski;