Zwycięstwo wydawało się niemal pewne, Skynet jednak nie poddał się – używając aparatury pozwalającej na podróże w czasie, wysłał robota-zabójcę, tytułowego Terminatora w przeszłość do roku 1984, aby zgładził Sarę Connor, a tym samym zapobiegł narodzinom Johna – jej syna i przyszłego wybawcę ludzkości. Gdy odkryto to nieoczekiwane posunięcie Skynetu, Connor postanowił wysłać w ślad za Terminatorem jednego z zaufanych żołnierzy, aby bronił jego matkę bez względu na wszystko. Sierżant Kyle Reese zgłosił się do tego zadania na ochotnika.

1984 rok (Terminator) Reese przeżył chronoportację i przybył do Los Angeles 12 maja 1984. Ponieważ wehikuł czasu nie przepuszczał niczego oprócz żywej tkanki, Reese był zmuszony chronoportować się nago, bez jakiejkolwiek broni. Nie wiedział także, jak wygląda przysłany tuż przed nim Terminator. Po zdobyciu ubrania i policyjnej strzelby, szybko udało mu się zlokalizować Sarę Connor. Czekając na uderzenie cyborga, zaczął ją śledzić. Owo uderzenie nastąpiło szybko, w dyskotece TechNoir. Po krótkiej strzelaninie Kyle'owi udało się uciec wraz z przerażoną i zdezorientowaną Sarą i ukryć na wielopoziomowym parkingu. Tam wyjaśnił tożsamość jej prześladowcy i powód dla którego próbuje ją zabić.