Teoria zakłada zderzenie pomiędzy ciałem o średnicy 90% obecnej Ziemi oraz wielkości Marsa (połowa promienia ziemskiego oraz dziesiąta część masy Ziemi). Nazwa domniemanego ciała, które uderzyło w powstającą Ziemię – Thea – nadane zostało po matce mitycznej Selene, bogini utożsamianej w mitologii greckiej z Księżycem. Stosunek mas obu ciał został wyliczony do uzyskania odpowiedniego momentu pędu odpowiadającemu obecnej konfiguracji orbitalnej, zaś przewidywana ilość materii, jaka uległaby wyrzuceniu podczas takiego zderzenia, odpowiada w przybliżeniu masie Księżyca.
Symulacje komputerowe tego wydarzenia zdają się wskazywać na zajście kolizji pod pewnym kątem (konieczność zachowania momentu pędu). Energia zdarzenia była bardzo duża: biliony ton materii uległy wyparowaniu lub stopieniu. Temperatura części Ziemi podniosła się aż do 10 000 °C. Znaczne ilości materii zostały wyrzucone w przestrzeń kosmiczną.