Takim państwem był między innymi Iran, który w pierwszej dekadzie XXI wieku masowo dostarczał broń bojówkom szyickim w Iraku. Wśród dostarczanego wyposażenia znalazły się miedziane wkładki kumulacyjne, tanie, proste w instalacji i dostępne na masową skalę.
Kolejnym elementem, który zadecydował o popularności tego typu ładunków, była prostota ich instalacji i użycia. Wyrzutnie rurowe, w których instalowano wkładkę, były wykonywane z ogólnie dostępnych rur metalowych, starych luf armatnich, a nawet dużych i odpowiednio wytrzymałych garnków, w których umieszczano ładunek wybuchowy, przykrywany miedzianą wkładką kumulacyjną. Aby zwiększyć siłę przebicia, bardzo często konstruowano ładunki, w których umieszczano po kilka wkładek jednocześnie. Wraz ze zbieranym przy ich użyciu doświadczeniem, ładunki stawały się coraz bardziej skomplikowane. Wyposażano je w czujniki termiczne czy fotokomórki. Udoskonalano techniki maskowania ładunków, konstruując urządzenia imitujące wyglądem kamienie polne, elementy konstrukcyjne, fragmenty drogi, płotu, krawężniki.