Goczijajew poinformował o całej sprawie milicję oraz odpowiednie służby, po czym wyjechał do Republiki Karaczajsko-Czerkieskiej, gdzie ukrywa się do dziś.
Siostra Goczijajewa została dotkliwie pobita i zastraszana przez FSB, jako że nie chciała publicznie oświadczyć, iż jej brat Aczemez Goczijajew jest „chory psychicznie oraz zdolny do takich czynów jak te z września”.
Federalna Służba Bezpieczeństwa uznała Goczijajewa za Czeczena, mimo że sam zainteresowany oświadcza, iż nigdy nie mieszkał w Czeczenii. Tajne służby rosyjskie próbują połączyć te zamachy z odwetem za nieudaną akcję w Dagestanie, gdzie w pierwszej połowie 1999 działania militarne przeprowadzał Szamil Basajew oraz Chattab. Dowodem na współudział w całej sprawie Godzijajewa są według FSB zdjęcia opublikowane na oficjalnej stronie internetowej służb, gdzie Goczijajew występuje obok Chattaba.
Jurij Felsztinski oraz Aleksandr Litwinienko poddali fotografie przesłane przez Goczijajewa (załącznik do sprawozdań) oraz te zamieszczone w internecie przez FSB badaniom specjalisty – Geoffreya Johna Oxleya.