Innym problemem koniecznym do rozwiązania był wiatr od dziobu. Odpowiedni wiatr od dziobu był potrzebny w przypadku lądowań takich samolotów jak F6F, F4U, TBM i SBD. Kiedy na jeziorze Michigan nie było wiatru albo był on zbyt słaby, lądowania należało wstrzymać ponieważ okręty nie mogły (w zamian) płynąć z wystarczającą szybkością do spełnienia limitu prędokości wiatru od dziobu. Jest wątpliwe aby oba lotniskowce słodkowodne mogły płynąć o własnych siłach szybciej niż 20 węzłów.

Czasami, gdy bezwietrzna pogoda utrzymywała się przez kilka dni i kolejka pilotów oczekujących na egzamin wydłużała się wprowadzano zapasowy system egzaminowania. Tym sposobem było egzaminowanie pilotów za pomocą samolotów T-6 Texan – samolotów wykorzystywanych na niższym poziomie szkolenia. Czyniono tak, pomimo że większość pilotów nie latało na tych samolotach od czterech lub pięciu miesięcy (tak ułożony był program szkolenia).

Zakończenie służby Wraz z zakończeniem wojny znacznie zmniejszyły się potrzeby szkolenia nowych pilotów. „Wolverive” został wycofany