Zjawisko wydawania zinów szczególnie mocno zarysowało się w obrębie subkultur i kontrkultur, zwłaszcza wśród punków (patrz też hasło Do It Yourself). Później na większą skalę przyjęło się to również wśród kibiców (zwłaszcza piłkarskich) i pseudokibiców.

Ziny, z definicji niekomercyjne, są darmowe lub ich cena jest niewielka – służąca do pokrycia kosztów produkcji.

Czasem błędnie używa się również określenia zin lub e-zin w odniesieniu do komercyjnych magazynów rozsyłanych drogą e-mailową.

Zdarzają się również przypadki pism osiągających taki poziom merytoryczny lub edytorski, że trudno określić czy dany tytuł można określić jeszcze mianem zina. Przykładem może być niewydawany już, elektroniczny Magazyn Reporter (niekomercyjny, mimo skomercjalizowania serwisu, w ramach którego się pojawiał), Fahrenheit (najstarszy polski e-zin poświęcony literaturze fantastycznej), czy – w przypadku zinów „papierowych” – punkowe QQRYQ czy Pasażer. Wszystkie trzy tytuły z czasem nabrały formy profesjonalnej.