W Anglii ukazała się ona jako angielska pieśń ludowa, wiadomo też, że była niezwykle lubiana w Polsce międzywojennej. W tym też czasie dotarła do Stanów Zjednoczonych, a w przededniu II wojny światowej nawet do Japonii. Znały i śpiewały miliony ludzi na kilku kontynentach. Popularność w Rumunii spowodowała, że zamiłowana w sztuce, a w szczególności w muzyce i poezji królowa rumuńska, zaproponowała mu pracę na dworze, którą przyjął. Sprowadzał do Bukaresztu wielu sławnych ludzi kultury, przygotowywał wiele koncertów, przedstawień teatralnych i operowych.

W 1919 r. przyjechał do Berlina wiedziony propozycją pracy od pruskiego ministerstwa kultury. Jakie było jego zdziwienie, kiedy zaproponowano mu tam stanowisko nauczyciela muzyki w gimnazjum humanistycznym w prowincjonalnym Ratibor. Chociaż był głęboko wierzącym protestantem, prowadził w Raciborzu katolicki chór gimnazjalny. Rozpoczął ścisłą współpracę z miejskimi instytucjami kulturalnymi, szczególnie z raciborskim teatrem miejskim.

W 1915 r. wystawiono tu po raz pierwszy jego operę pt.