Ów krytyk napisał, że kawałek żółtej ściany [...] wymalowany jest tak wspaniale, że gdyby tylko nań patrzeć, jawi się jak cenne dzieło sztuki chińskiej, w swojej piękności całkowicie samowystarczalne [...]. Bergotte, który nie mógł sobie przypomnieć tego kawałka żółtej ściany, fragmentu Widoku Delftu, poszedł na wystawę, by jeszcze raz obejrzeć obraz. Dostrzegł wówczas tę żółtą ścianę i inne detale. Patrząc na to dzieło stwierdził, że tak powinien pisać. Zupełnie oszołomiony powtarzał w myślach: Kawałek żółtej ściany, kawałek żółtej ściany, usiadł na muzealnej kanapce i zmarł, rażony atakiem apopleksji.
Nie jest do końca pewne, który fragment Widoku Delftu miał na myśli Proust, pisząc o kawałku żółtej ściany. Niektórzy twierdzą, że jest to tylko owoc wyobraźni pisarza. Umierając w 1922 roku, Proust był w trakcie trzeciej korekty Uwięzionej i dotarł właśnie do strony 136, zawierającej opis śmierci Bergotte’a. Tak więc umierając, pisarz był równocześnie zaabsorbowany poprawianiem opisu śmierci Bergotte’a.
Przypisy