Transhumancja współcześnie W Europie pasterstwo transhumancyjne zanikło kilkadziesiąt lat temu. Tradycyjne społeczności transhumancyjne wobec spadku opłacalności ekstensywnego pasterstwa zostały gospodarczo zmarginalizowane, górskie wioski wyludniły się w wyniku masowych migracji do miast, które oferowały pracę w przemyśle i usługach. Doskonałym przykładem jest zanik rodzimej kultury arumuńskiej na Bałkanach, m.in. w Grecji, gdzie transhumancja sprowadzona została do roli skansenu, a i sama ludność porzuciła swój język i przejęła grekę.
Pewne formy transhumancji występują jeszcze między innymi na Bałkanach, w Skandynawii, Prowansji (Saint-Rémy-de-Provence – „Fête de la transhumance”) i na Półwyspie Iberyjskim, gdzie stosuje się ekstensywny system wypasu na „dehesas”, polegający na pędzeniu bydła wiosną na łąki położone w górach poprzez tzw. canadas. Reliktem transhumancji w Polsce jest redyk.
Poza Europą trahshumancja jest wciąż sposobem ekstensywnego gospodarowania w rejonach górskich – można ją spotkać m.in.