Uważał, że pozycja Lechii to „w 40% zasługa bramkarza Andrieja Zabijakina, czołowego goalkeepera II ligi”, ale trudno mu się dziwić, gdyż jego drużyna przegrała z Lechią 5:2 u siebie i 3:1 w Dzierżoniowie.

Trzeci rok gry w II lidze okazał się niespodziewanie ostatnim. Z zespołu do Śląska Wrocław odszedł Józef Kostek, ale pojawił się Grzegorz Krawiec, który powrócił z II-ligowego klubu belgijskiego KTH Diest. Po 4 kolejkach zajmowali 4 miejsce, a po rundzie jesiennej 7, a tylko fatalna kondycja finansowa wróżyć mogła wiosenne kłopoty. W ostatnim meczu jesieni piłkarze wystąpili w czarnych opaskach aby zaprotestować przeciwko braku zainteresowania klubem ze strony miasta. Po remisowym 1:1 meczu ze Ślężą grupa ponad 1500 kibiców udała się pod ratusz, domagając się od burmistrza Leszka Tymcio udzielenia pomocy klubowi i zaniechania planu budowy hali targowej na bocznym boisku jedynego II-ligowca w województwie. Manifestacja ta nie wywołała żadnej reakcji ze strony władz miasta. W tej sytuacji klub zmuszony był sprzedać najzdolniejszego piłkarza Jarosława Krzyżanowskiego do Zagłębia Lubin. Runda wiosenna była kompletnie nieudana i po 2 zwycięstwach, 3 remisach oraz 11 porażkach Lechia pożegnała się z II ligą.