Kolejne miesiące wykorzystano na szkolenie, zgranie rezerwistów z kadrą kompanii, a także na poprawę stanu technicznego sprzętu (przy pomocy 10 batalionu pancernego ze Zgierza). Zmieniające się koncepcje wykorzystania 10 Dywizji rzutowały na kolejne zmiany w dyslokacji pododdziału: 15 lipca wysunięto kompanię nad granicę do Hanulina pod Kępnem, a 28 sierpnia przesunięto do Doruchowa, gdzie weszła w skład tworzonego właśnie Zgrupowania płk. Jana Zientarskiego. Z chwilą wybuchu wojny kompania otrzymała zadanie osłony prawego skrzydła zgrupowania.
Rano 1 września jednym plutonem prowadziła rozpoznanie pod Ostrowem Wielkopolskim, a wracając natknęła się na niemiecki patrol konny, który rozproszyła, biorąc kilku jeńców. Drugi pluton dozorował koło Mikorzyna kierunek z Kępna na Grabów. Następnie cała kompania osłaniała odwrót Zgrupowania płk. Zientarskiego w kierunku rzeki Prosny na skraju lasów koło Ostrzeszowa. Nazajutrz jeden pluton otrzymał zadanie wsparcia batalionu I/28 pułku Strzelców Kaniowskich toczącego od świtu walki pod Węglewicami nad Prosną. Reszta kompanii pozostała w lesie na wschód od Grabowa jako odwód. Wieczorem całość odmaszerowała po osi Głuszyna – Wojków. 3 września kompania wyszła ze składu Zgrupowania płk. Zientarskiego i została podporządkowana dowódcy 31 pułku Strzelców Kaniowskich.