Jakkolwiek było to bardzo korzystne z taktyczno-operacyjnego punktu widzenia, okręty te były bardzo zatłoczone w celu umożliwienia akomodacji zarówno członków dodatkowych załóg samolotów i ich obsługi pokładowej, jak też zwiększonej liczby osób niezbędnych do obsługi stale powiększanego do końca wojny uzbrojenia. Projekt który początkowo przewidywał konieczność pomieszczenia o 10% większej liczby załogi niż poprzednia konstrukcja, pod koniec wojny musiał już pomieścić o 50% większą liczbę osób.

Jeszcze przed końcem wojny marynarka amerykańska rozpoczęła prace nad kolejną generacją lotniskowców, jednak wobec zakończenia działań wojennych i dużej liczby zbudowanych podczas wojny lotniskowców, dowództwo US Navy zdawało sobie sprawę, że nie otrzyma środków na budowę nowych okrętów tej klasy, toteż studia nad projektem nowych lotniskowców C2, obliczonych na przenoszenie znacznej liczby dużych samolotów uderzeniowych, zostały anulowanePaul Fontenoy: Aircraft Carriers, s. 116-118. Zamiast tego marynarka podjęła program dużej modernizacji lotniskowców typu Essex, której zadaniem była likwidacja odkrytych lub powstałych podczas wojny słabych stron tego typu.