Miała zamiar otworzyć własną szkołę, ale mimo posiadanych kwalifikacji nauczycielskich nie otrzymała pozwolenia władz, bo przeszkodą była adnotacja o jej patriotycznej postawie w Puławach. W końcu października 1869 przyjęła z rąk bp. Michała Józefa Juszyńskiego sakrament bierzmowania w kozienickim kościele parafialnym, opiekując się w tym czasie chorą matką, która wkrótce 25 sierpnia 1870 zmarła. Swoje życie coraz bardziej ukierunkowała na sprawy religijne: msza święta, adoracja Najświętszego Sakramentu, lektura duchowa czy nawiedzanie chorych, poddając się kierownictwu duchowemu miejscowego proboszcza ks. Józefa Khauna, który jej nawet przekazał klucz do bocznych drzwi kościoła, aby w dowolnym czasie mogła do niego przyjść. Zaczęła poważnie myśleć o wstąpieniu do zakonu, ale sprzeciwiał się temu jej ojciec, który po śmierci trójki dzieci i żony nie chciał wyrazić na to zgody. Dzięki pomocy spowiednika ks. Khauna starała się o przyjęcie do szarytek w Warszawie na Tamce, ale zamiar ten nie doszedł do skutku.

W połowie czerwca 1875 wyjechała do Zakroczymia na rekolekcje pod kierunkiem kapucyna o.