Zagrożenie ze strony okrętów podwodnych pojawiło się ponownie w czasie II wojny światowej, uderzając szczególnie mocno w narody wyspiarskie, takie jak Japonia lub Wielka Brytania, uzależnione od morskich dostaw żywności, ropy i innych surowców. Pomimo świadomości tej sytuacji uczyniono niewiele dla przygotowania odpowiednich sił przeciwpodwodnych, czy też opracowania nowych rodzajów broni ZOP. Podobna sytuacja dotyczyła innych marynarek, mimo że każda większa flota wojenna miała duże i nowoczesne siły podwodne. Na początku wojny większość marynarek zakładała, że zadania ZOP będą polegały na zlokalizowaniu wroga za pomocą sonaru, a następnie obrzuceniu go bombami głębinowymi. W trakcie wojny okazało się jednak, że sonar jest mniej efektywny, niż zakładano, a w działaniach przeciwko okrętom podwodnym operującym na powierzchni nocą jest całkowicie bezużyteczny. Royal Navy pracowała w okresie międzywojennym nad polepszeniem parametrów pętli indukcyjnej, ale była to broń pasywna, służąca praktycznie tylko do obrony portów. Technologia pętli została szybko opanowana i rozwinięta przez US Navy w 1942, kiedy to utworzono na świecie dziesiątki stacji obsługujących to urządzeniehttp://home.iprimus.com.au/waldingr/loops.htm.