Ciekawe są informacje Polibiusza jakoby Leontios i Megaleas byli wielce niezadowoleni z sukcesów militarnych Filipa V, co miałoby świadczyć o planach ich zdrady, jest to raczej argument ex post, mający uzasadnić wyeliminowanie obu ważnych dostojników. Podobnie doniesienia o tym, że Leontios celowo opóźniał marsz wojska, aby przeszkodzić planom króla mogą mieć analogiczna genezę.

Spór władcy ze spiskowcami wybuchł na nowo dość nieoczekiwanie podczas uczty wydanej na cześć zwycięstwa pod Stratos, w czasie której Megaleas wraz z Leontiosem zelżyli słownie a potem zaczęli nań (Aratosa) ciskać kamienie. Zdarzenie doprowadziło do niepokojów w obozie oraz wzbudziło podejrzenia Filipa. Wedle świadectwa Polibiusza sam Leontios wymknął się przed królewską interwencją. Król zaś wezwał Megeleasa i Krinona (bliżej nieznana postać), ostro ich złajał, ukarał ich grzywną wysokości dwudziestu talentów i wtrącił ich do więzienia. W związku z uwidaczniającą się stronniczością Polibiusza nie można być pewnym co do postawy w tym sporze samego Arata, ale wiadomo na pewno, że macedońskiemu władcy zależało na utrzymaniu dobrych stosunków z achajskim politykiem i w tym celu całą winą mógł obarczyć ludzi ze swojego otoczenia.