Przez niemal rok jego bazą wypadową był „Khyber Hotel” w przygranicznym Peszawarze, skąd trzykrotnie przedostawał się na teren objętego wojną Afganistanu. Brał udział w walkach, nosząc kapelusz polowy z polskim orzełkiem w koronie. Był kilkakrotnie ranny. Aby przybliżyć światu problem afgański oraz żeby zdobyć środki na utrzymanie, fotografował dla prasy, dokumentując zbrodnie agresora, oraz przekazywał relacje emitowane następnie przez rozgłośnię Głosu Ameryki i Radio Wolna Europa.
Na początku lipca 1985 wraz z grupą instruktorów wojskowych udał się do afgańskiej części Nuristanu. W jednej z osad usiłował uczyć jej mieszkańców podstawowych technik walki wręcz. Kiedy w trakcie pokazu zastosowanym chwytem rozbroił pozorującego atak nożem Afgańczyka, ten – poczuwszy się upokorzony przed obserwatorami – ugodził go ostrzem w rękę i dość poważnie zranił. Rana ręki prawdopodobnie przyczyniła się do jego śmierci podczas samotnej wspinaczki. 4 lipca Zondek oddalił się z obozu, a nazajutrz został znaleziony martwy w dolinie Borgi Matal u podnóża góry, na którą usiłował wejść. Został pochowany w pobliżu miejsca wypadku.