W czasie wojny w 1809 pułk bronił przed Austriakami Raszyna, wypierając Austriaków atakiem na bagnety ze wsi Puchały i blokując ogniem groblę falencką w ostatniej fazie bitwy. Walczył pod Jedlińskiem i Wrzawami. Największą sławę zyskał jednak zdobywając nocnym szturmem Zamość. Książę Józef Poniatowski docenił te zasługi, czyniąc zeń od tego czasu swój "pułk przyboczny". Bił się też pod Jankowicami i pod Wrzawami. Pod koniec 1809 roku liczył 3030 żołnierzy.

W kampanii 1812 regiment szturmował Smoleńsk. Tam poniósł krwawe straty. Potem walczył pod Możajskiem, wreszcie wkroczył do Moskwy. Podczas bitwy nad Berezyną ofiarnie osłaniał odwrót sił napoleońskich. Mimo ogromnych strat nie utracił jednak swego sztandaru i powrócił z Rosji jako zwarta jednostka.

Z ocalałych niedobitków, kadr pozostałych w zakładzie pułkowym i rekrutów w Warszawie i Kaliszu w 1813 odtworzono 2 pułk piechoty. W lutym 1813 roku, po bitwie pod Kaliszem (13 lutego) wycofał się z Polski do Saksonii, gdzie walczył pod Wittenbergą, Raguhun, Rosslau, Kosswig i Duben, Juterborg i Dennwitz. W składzie Dywizji gen. Dąbrowskiego wziął udział w "bitwie narodów" pod Lipskiem. Był jednym z ostatnich pułków pieszych, jakie ocalały z klęski i jego resztki walczyły nadal.