Znając charyzmatyczny charakter Murnaua i jego niewątpliwe przebłyski geniuszu, ujawniające się w pełni w jego niemych filmach, nie można nie wierzyć wyznaniom Ulmera. O ile jednak wpływ kinematografii niemieckiej na przyszłą drogę twórczą Ulmera pozostaje faktem oczywistym, o tyle chwalenie się jakoby Ulmer sam kształtował niemiecki ekspresjonizm pozostaje grubą przesadą. Ulmer wspominał po latach o swojej pracy przy niemal wszystkich najważniejszych niemieckich filmach powstałych w latach 20. i 30. Miał być asystentem reżysera, reżyserem obrazu (podobno sam wymyślił ten termin), scenografem (chwalił się, że wraz z Murnauem wymyślili scenografię filmową przy następujących dziełach filmowych: Gabinet dr. Caligari, Golem, Portier z hotelu Atlantic i Metropolis. Pod koniec życia Ulmer wyznał skromnie w wywiadzie udzielonym Peterowi Bogdanovichowi, że był pomysłodawcą ruchów kamery, popularnie nazywanymi "najazdem kamery" i "panoramowaniem". Nie wiadomo czy rzeczywiście Ulmer był inicjatorem "poruszenia aparatu filmowego w głąb kadru filmowego". Ktoś musiał kiedyś na to wpaść, ale czy był nim Edgar G. Ulmer?