Do wad pocisku należało bezpieczeństwo i obsługa. Paliwo pocisku jest toksyczne, a utleniacz – żrący. Przygotowanie pocisku do startu było skomplikowane i długie. Obsługa musiała nosić gumowe kombinezony ochronne i maski przeciwgazowe. Prace przy pociskach odbywały się w asyście drużyn ratowniczych. Gdy nie przywidywano prawdziwych strzelań, unikano tankowania pocisków nawet podczas ćwiczeń. Z tego względu wyprodukowano pewną ilość pocisków ćwiczebnych i symulatorów (I-098).
Pociski miały tendencję do usterek po kilku lotach pod zaczepami. Wprowadzenie dokładnej telemetrii stanu pracy pocisków wykazało, że część usterek spowodowana była zanieczyszczeniem powietrza w przedziałach sterowania i utrzymaniem temperatury. Część z problemów udało się usunąć. Wprowadzenie nowego systemu tankowania (za pomocą modułów) poprawiło bezpieczeństwo i uprościło utrzymanie pocisków. Pocisk wymagał produkcji wysokiej jakości i dokładności.
Dużym problemem w opracowaniu i produkcji stanowiło osłona radaru z włókna szklanego przepuszczalna dla fal radiowych. Przy jej tworzeniu używano włókien mineralnych, kwarcu, materiału radioprzepuszczalnego ASTT2, oraz spoiw termoodpornych WS-350, PU-2, WKT-2 i WKT32-2.