Formalnie każda z tych faz składa się jeszcze z czterech elementów: spostrzeżenia (czyli konkretnych działań, które wpłynęły na to, jak się czujemy), uczucia (czyli tego, co poczuliśmy wobec zaobserwowanych działań), potrzeby (czyli tego, z czego wynikają nasze uczucia), prośby (czyli tego, co może zrobić partner dialogu, aby wzbogacić nasze życie wyrażone w formie działań pozytywnych – tego, co chcemy, żeby dla nas zrobił, a nie tego, czego ma nie robić).
Model PBP Metoda zakłada, że ilekroć zwracamy się do kogoś lub ilekroć ktoś zwraca się do nas, tylekroć robi to z zamiarem przedstawienia swoich potrzeb, chcąc sprawdzić, czy będziemy w stanie te potrzeby zaspokoić, rzadziej robi to w celu podziękowania nam za już zaspokojone potrzeby. Potrzeby owe, w zależności od tego, czy są zaspokojone czy też nie, wywołują w nas przyjemne lub przykre uczucia. Sposób, w jaki nauczono nas posługiwać się językiem, zazwyczaj uniemożliwia nam przedstawienie tych potrzeb tak, żebyśmy mieli szanse na ich zaspokojenie, a jeszcze częściej w ogóle nie jesteśmy świadomi tego, co czujemy w danym momencie i jakie potrzeby kryją się za tymi uczuciami.