W kolejnych latach na francuskim wyścigu nie spełnił do końca pokładanych w nim oczekiwań i nie poprawił już wyniku uzyskanego w 2002.

Lata 2005-2006 Amerykanin spędził w niemieckiej ekipie Gerolsteiner. Popularni "Mineralni" powierzyli mu również rolę lidera na Tour de France. W 2005, w ramach przygotowań na Wielkiej Pętli zajął 2. miejsce w klasyfikacji końcowej Tour de Georgia, gdzie pokonał go tylko jego młodszy rodak Tom Danielson. Podczas czerwcowego Critérium du Dauphiné Libéré zaprezentował bardzo dobrą formę i ostatecznie uplasował się na wysokiej 3. pozycji. W obliczu dobrej dyspozycji prezentowanej tuż przed Tourem stał się jednym z faworytów do zajęcia miejsca na podium w Paryżu. Levi na podium ostatecznie nie stanął, ale mimo wszystko i tak zaprezentował się dobrze, i zajął w końcowej klasyfikacji 6. miejsce. W sierpniu wygrał cały wyścig Deutschland Tour.

W 2006 wszystko układało się po myśli amerykańskiego kolarza. Podczas czerwcowego Critérium du Dauphiné Libéré, podobnie jak rok wcześniej zaprezentował bardzo dobrą formę, tyle że teraz stanął na najwyższym stopniu podium.