thumb|left|Sojuz TMA-11 zbliża się do ISS Z powodu przypuszczalnej awarii komputera pokładowego lądowanie kapsuły nie przebiegało zgodnie planem. Z nieznanych powodów komputer skierował statek na trajektorię balistyczną. W związku z tym na astronautów działały ogromne przeciążenia (w szczytowym momencie wyniosły 8,56 g = 84,0 m/s²). Sojuz wylądował 360 km na zachód od pierwotnie wyznaczonego do tego miejsca. Załoga powróciła na Ziemię bez obrażeń.
Nowy moduł dociera na stację Pierwszą wizytą jaką gościli załoganci była misja STS-120, która przybyła na stację 25 października o 12:40 UTC. Właz dzielący wahadłowiec i stację otworzono dwie godziny później, a jeszcze tego samego dnia inżynier pokładowy Daniel Tani zamienił Claytona Andersona.
thumb|left|200px|Peggy Whitson podczas spaceru kosmicznego. Za nią Destiny i Harmony z PMA-2 Głównym celem misji STS-120 było dostarczenie modułu łącznikowego amerykańskiej części stacji – Harmony. Został on zamontowany do stacji 26 października. 14,5 tonowy moduł został najpierw przymocowany do bocznego węzła Unity. Dopiero po odłączeniu się promu Discovery, Harmony został przyłączony do właściwego węzła na laboratorium Destiny. Z dostarczeniem tego wybudowanego w Europie modułu, po raz pierwszy od sześciu lat na stacji pojawił się nowy moduł dokujący.