W okolicy Błaskowizny i Bachanowa znajdują się unikatowe głazowiska polodowcowe. W czasie II wojny światowej tą dodatkową linią kolejową, zbudowaną przy pomocy włoskich jeńców wojennych oraz polskich robotników przymusowych, głazy narzutowe były wywożone m.in. do budowy bunkrów Hitlera w Gierłoży – Wolfsschanze. Nasypy kolejowe bez podkładów są obecnie wykorzystywane jako drogi polne i turystyczne ścieżki spacerowo-rowerowe.

Wieś była jedną z pierwszych ówczesnych niemieckich wsi napotkanych w 1944 roku w tym rejonie przez Armię Czerwoną (3 Front Białoruski). Z tego powodu została gruntownie zniszczona, a mazurska ludność cywilna, która nie zdążyła się skryć w Puszczy Rominckiej była gwałcona, bita i mordowana. Wieś została całkowicie zrabowana i zniszczona. Niedobitki wróciły po wojnie do wsi, jednak na początku lat siedemdziesiątych zostały przymuszone do emigracji, w wyniku bezpośrednich nacisków ZSRR, dla którego pamięć o tym pierwszym pogromie była rzeczą niechlubną. Na dawnym cmentarzu, nieopodal, widać jeszcze kilka nagrobków. Na niektórych można zauważyć słabo widoczne napisy gotyckie.